,

Pastelowe ombre na paznokciach | vasco-nails.com

 
 Wpis ze stylizacją paznokci pojawił się ostatnio ponad 2,5 roku temu, więc chyba nadszedł idealny moment, by pokazać wam coś nowego, tym bardziej że w ostatnim czasie zdobienie idzie mi coraz lepiej i tworzenie nowych wzorów sprawia mi naprawdę wiele radości. Pomimo tego, że teraz chodząc do liceum, nie mam tak wiele czasu, to na paznokcie zawsze gdzieś go znajdę, bo jest to dla mnie naprawdę duże wyluzowanie w natłoku codziennych obowiązków, których teraz w nowej szkole mam niemało. 
   W przeciągu ostatnich miesięcy zrobiłam bardzo dużo najróżniejszych wzorów, z których jestem bardzo dumna i żałuję, że nie pokazałam ich tutaj, jednakże czasami pojawiły się na instagramie |klik|. Dzisiaj przychodzę do was, po bardzo, ale to bardzo długiej przerwie ze stylizacją w odcieniu pastelowym i jest to ombre. Coś zarówno szybkiego, wiosennego, jak i pięknego. 
  Tym razem do stylizacji wykorzystałam lakiery vasco-nails.com. Jeżeli mam być szczera, to cały czas testuje. Raz używam em-nail, raz neonail, czasem rednails, a czasem semilaca. Każde z nich mają swoje plusy, ale też minusy. Te są dla mnie nowością i jeżeli mam być szczera, to wygrywają z wszystkimi innymi pod względem pędzelka i krycia. Jak z trwałością? Nie mam pojęcia, ale na pewno dam wam znać tu, bądź na instagramie. Mam nadzieję, że jest równie dobra.
  Paznokcie przygotowałam, jak do standardowego zdobienia, które krok po kroku znajduje się we wpisie "Hybrydy | Semilac - Emnail". Wypolerowałam, wypiłowałam, usunęłam skórki oraz użyłam cleanera. Tym razem do stylizacji użyłam lampy led, która od niedawna znajduje się w moich objęciach. Jeżeli ktoś jeszcze takiej nie ma, to nawet nie zdaje sobie sprawy, jak ona wszystko ułatwia i przyśpiesza. W dodatku jest dla nas zdrowsza. Żałuję, że nie miałam jej prędzej.
   Kolejno nakładam bazę - jedną warstwę 028 Cloud - pół paznokcia ponownie kolorem 028 Cloud,  a drugą połowę kolorem 082 Lavender - kolory te połączyłam ze sobą pędzelkiem w nierównomiernej linii - top no wipe - koniec. Każdy krok po kolei lądował w lampie. 








   To były jedne z szybszych i łatwiejszych paznokci, jakie ostatnio robiłam, a jednak mają to coś. Mnie się bardzo podobają! 
   Jestem tutaj ostatnio bardzo rzadko, ale spokojnie, nadal żyję i nadal kontroluję, co się dookoła dzieje. Ostatnio mam coraz lepsze samopoczucie i coraz więcej czasu. Oby przełożyło się to na moją częstszą obecność w tym miejscu. Mam nadzieję, że u was wszystko świetnie i wasze nastroje są równie promienne, jak ostatnia pogoda! ☺ 


Share:

4 komentarze:

  1. Śliczne paznokietki :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym sobie tak ładnie malować paznokcie :D

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne paznokcie i długość fajna. Ja dopiero zaczynam przygodę z hybrydami, także dużo pracy i nauki przede mną.

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Jeżeli jesteś w tym miejscu, będzie mi bardzo miło w momencie, w którym skomentujesz ten wpis. Każdy jeden komentarz to kop do działania!
Mój blog Ci się spodobał? Kolejnym kopem do dalszego działania będzie zostawiona przez ciebie obserwacja! Do zobaczenia ponownie! ☺♥